sobota, 28 lutego 2015

I ♡ Makeup - Death By Chocolate

Hej! 

Przychodzę dziś do Was z recenzją paletki Death by Chocolate od I Heart Makeup.


Posiadam kilka produktów od Makeup Revolution i większość z nich pozytywnie mnie zaskoczyła. Paletka Death by Chocolate jest drugą paletką od Makeup Revolution, którą przygarnęłam. Niestety pierwsza z nich- Flawless nie wywołała na mnie zbyt pozytywnego wrażenia, dlatego miałam pewne obawy przed zakupem kolejnej. Do zakupu ostatecznie przekonał mnie jeden z makijażowych tutoriali Maxineczki, w którym Death by Chocolate grała pierwsze skrzypce. Po obejrzeniu filmiku przyjrzałam się bliżej gamie kolorystycznej i stwierdziłam, że tabliczka zawiera wszystkie potrzebne do  szczęścia kolorki - przynajmniej tego naturalnego szczęścia :) Paletki używam niemalże nieprzerwanie od miesiąca, dlatego zdążyłam wyrobić sobie o niej odpowiednią opinię :)

Przechodząc już do konkretów :)

Paletka ma niesamowicie piękne opakowanie, przypomina prawdziwą tabliczkę czekolady, co sprawia, że nikt nie potrafi przejść koło niej obojętnie. Oryginalnie zapakowana jest w urocze pudełeczko, a całość kojarzy mi się z pyszną czekoladą Nussbeisser :)





Opakowanie jest dość solidne, nie sprawia problemu przy otwieraniu i porządnie się zamyka.

Po otwarciu paletki możemy zobaczyć 16 cieni o łącznej pojemności 22g. Do ciekawego opakowania dostajemy w gratisie czekoladowy zapach cieni ;)




Odcienie przedstawiają się następująco:






Death by Chocolate na pewno będzie strzałem w dziesiątkę dla osób lubiących naturalne kolory i tych szukających uniwersalnej paletki. Bardzo podoba mi się jej zróżnicowanie pod kątem wykończenia i tonacji kolorów. 

Paletka posiada sześć cieni matowych, pozostałe kolory dają wykończenie metaliczne bądź satynowe. Odpowiada mi fakt, że producent zwiększył gramaturę matowego cielistego cienia. Jednak osobiście wolałabym aby zamiast zwiększonej pojemności połyskującego rozświetlacza Bring Down Angels pojawił się obszerniejszy średni matowy cień do modelowania załamania powieki, jak Break Me Up albo Lick Me. To już jednak są moje wiecznie niespełnione kobiece zachcianki :D  

Cienie mają delikatnie mokrą konsystencję, przez co nawet bez bazy pięknie oddają pigment, ale również nie osypują się. Przy używaniu Sleeka bądź Inglota zazwyczaj zaczynałam makijaż od cieniowania oczu. W przypadku I ♡ Makeup można sobie pozwolić na klasyczną kolejność i rozpoczęcia makijażu od przygotowania twarzy. Cienie nie blakną przy nakładaniu, pięknie się ze sobą blendują, nie robią plam. Na bazie Hean w nienaruszonym stanie utrzymują się u mnie do wieczora. 


Death by Chocolate jesteśmy w stanie stworzyć wiele pięknych makijaży, zarówno tych dziennych, jak i typowo wieczorowych. Możemy postawić na śliczne cieniowanie matami, stworzenie rozświetlającego dzienniaczka, czy metalicznego smoky na wieczór (swoją drogą polecam nakładanie metalicznych cieni na mokro, dla jeszcze lepszego efektu). 

Paletka I ♡ Makeup Death By Chocolate dostępna jest głównie w drogeriach internetowych oraz w drogerii Jaśmin w Krakowie. Jej cena to około 40 zł, warto polować na częste promocje na Makeup Revolution :)


Plusy:                                                           
+ świetna pigmentacja                                    
+ różnorodność w wykończeniu                         
+ uniwersalność kolorów                                                      
+ łatwe blendowanie                                                           
+ brak bądź minimalne osypywanie się                                 
+ trwałość                                                                                    
+ estetyczne i trwałe opakowanie
+ duże lustereczko
+ cena adekwatna do jakości

Minusy:
-dostępność
-zapach- pomimo, że dla mnie jest przyjemny, to zawsze jest ryzyko, że taki zapachowy produkt kogoś uczuli 
-pacynka kiepskiej jakości, moja posiadała nieestetyczne dziury na powierzchni 

Jak już wspomniałam Death By Chocolate używam od dobrego miesiąca, raz na jakiś czas zdradzając ją z którąś z paletek ze Sleeka bądź Inglotem. Bardzo się do niej przyzwyczaiłam, jeszcze nigdy mnie nie zawiodła i z całą pewnością zakupiłabym ją ponownie. Z ręką na sercu polecam - jest to jedna z moich ulubionych i wysłużonych paletek :)

Poniżej zamieszczam zdjęcia przykładowych makijaży, do których użyłam wyłącznie  I♡Makeup Death By Chocolate. 






Doszłam do wniosku, że za bardzo skupiam się na produktach godnych polecenia, chyba nadszedł czas aby w następnym poście troszkę ponarzekać :D


środa, 14 stycznia 2015

Makeup inspirowany Penélope Cruz

Hej Kochani!


Postanowiłam zaproponować Wam wieczorową wersję makijażu w stylu pięknej Penélope Cruz. 



Praktycznie każde zdjęcie aktorki naprowadza nas na to, że w makijażu stawia ona na neutralne barwy, mocne podkreślenie konturu oka oraz równoważące całość usta w kolorze nude (choć zdarzają się także nasycone karminowe czerwienie). Całość daje zmysłowy, ale nieprzesadzony efekt. 



Jeśli jesteście ciekawi jak wykonać podobny makijaż , czytajcie dalej :)



Krok pierwszy          
                                                                                                  
Przed przystąpieniem do aplikacji cieni odpowiednio przygotowujemy powiekę.W zależności od rodzaju naszej cery możemy użyć bazy pod cienie bądź nałożyć na powiekę odrobinę korektora i delikatnie go przypudrować. Podkreślamy kontur brwi.






Krok drugi

Używając czarnej wodoodpornej kredki podkreślamy dolną i górną linię wodną oraz rysujemy kreskę na górnej powiece.








Krok trzeci

Rozcieramy kreseczkę na górnej powiece oraz powstałą krawędź na dolnej powiece.









Krok czwarty

Używając średniego matowego brązu w ciepłej tonacji (ja użyłam bronzera Honolulu W7) zaznaczamy załamanie powieki i ponownie rozcieramy linię na dolnej powiece.





Krok piąty

Na całą powiekę ruchomą wklepującymi ruchami aplikujemy ciemny matowy brąz i delikatnie rozcieramy go w kierunku załamania powieki. Użyłam koloru Flora z paletki Garden of Eden.
 Krok szósty

Ponownie aplikujemy średni matowy brąz w załamaniu i rozcierając łączymy z ciemnym brązem tak aby powstało płynne przejście.


Praca z matami jest dość ciężka, więc jeśli kolorki zaczynają blaknąć dokładamy i rozcieramy obydwa odcienie do skutku.   








Krok siódmy

Pod łuk brwiowy nakładamy cielisty matowy cień i rozcierając łączymy z cieniami poniżej.








Krok ósmy


Za pomocą czarnego eyelinera rysujemy cienką kreskę wzdłuż linii rzęs i ponownie podkreślamy linię wodną w celu pogłębienia koloru.










Krok dziewiąty


Wklepujemy jasny matowy cień pod linią brwi. Użyłam matowej bieli z MIYO.










 Krok dziesiąty

Żeby zbytnio nie przytłoczyć oka, w wewnętrznym kąciku aplikujemy połyskujący cień w tonacji od jasnej do średniej.

Ja użyłam miedzianego cienia o nazwie Gates of Eden z paletki Sleek Garden of Eden.
Cień rozprowadzamy na 1/3 długości dolnej powieki.



Krok jedenasty
Na pozostałą część dolnej powieki aplikujemy ciemniejszy brąz. Kolor który nałożyłam posiada niewielką ilość złotych drobinek i jest to odcień o nazwie Entwined z paletki Garden of Eden.








Krok dwunasty

Tuszujemy rzęsy.









Krok trzynasty

Aplikujemy podkład









Krok czternasty


Za pomocą lekkiego korektora, który jest dwa razy jaśniejszy od naszego podkładu, rysujemy pod oczami literkę V oraz aplikujemy niewielką ilość na dolną część czoła i bródkę.


Wklepujemy i rozcieramy za pomocą gąbeczki lub palców.

 Krok piętnasty

 Przebarwienia i niedoskonałości tuszujemy za pomocą kamuflażu.


Opcjonalnie-kiedy starłyśmy sobie cień- dokładamy kolorek w wewnętrznym kąciku :D










Krok szesnasty 

Utrwalamy podkład za pomocą pudru.



Krok siedemnasty

Konturujemy buzię używając matowego bronzera.









Krok osiemnasty

Aplikujemy dość neutraly róż. Ja wybrałam ceglasto-brązowy róż z paletki Sugar and Spice Makeup Revolution.








 Krok dziewiętnasty

Na szczyty kości policzkowych i w wewnętrznych kącikach oczu aplikujemy rozświetlacz. Możemy też nałożyć go delikatnie pod linią brwi- ale staramy się nie zjeżdżać zbyt nisko :)


Krok dwudziesty

Usta podkreślamy cielistą konturówką, aplikujemy neutralną szminkę bądź błyszczyk.





Na koniec możemy utrwalić makeup fixerem.

Poniżej  znajdziecie zdjęcia całego makijażu i listę użytych kosmetyków.






Lista produktów:

Twarz:

Pierre Rene Makeup Base
Revlon Colorstay Combination/Oily 180
Korektor Eveline Art Scenic light
Kamuglaż Catrice 020 Light Beige
Bourjois Loose Powder 01 Peach
Bronzer W7 Honolulu
Paleta róży Makeup Revolution Sugar and Spice 
Essence Sun Club Highlighter Powder
MUA Fixing Mist


Oczy:

Baza- Catrice 020 Light Beige + Bourjois Loose Powder 01 Peach
Bourjois Contour Clubbing Waterproof Eyeliner Pencil- 41 Black Party
W7 Honolulu
Inglot AMC 355
Paletka Sleek Garden of Eden: Flora, Gates of Eden, Entwined
MIYO nr 01 white
Czarny Eyeliner Maybelline
Tusz Max Factor Clump Defy Extensions
Essence Sun Club Highlighter Powder

Brwi:
Inglot- cień do brwi nr 569

Usta:
Konturówka Essence lipliner - 11 in the nude
Szminka Rimmel Lasting Finish Airy Fairy

Mam nadzieję, że make up przypadł Wam do gustu :) Koniecznie dajcie znać jakie makijaże najchętniej zobaczyłybyście w kolejnych postach!

Pozdrawiam i do napisania! :)


piątek, 9 stycznia 2015

Make up w stylu Victoria's Secret- tutorial krok po kroku






Hej Kochani!



Która z nas nie jest zafascynowana pięknem aniołków z Victoria's Secret? :) O ile sama uroda dziewcząt już robi swoje, to bez odpowiednio dobranego makijażu na pewno nie wyglądałyby na okładkach tak ślicznie jak wyglądają :) Sekretem makeupu aniołków jest na pewno naturalnie wyglądająca promienista cera, ale również odpowiednie wycieniowanie oka oraz jego rozświetlenie. Całość kreowana jest na uwodzicielski, ale równocześnie dziewczęcy i dodający uroku look.


Do wykonania makijażu użyłam dziś głównie paletki MUA Undressed. Jeśli chcecie zobaczyć moje odwzorowanie makijażu krok po kroku, czytajcie dalej :)


Krok pierwszy

Przed przystąpieniem do aplikacji cieni odpowiednio przygotowujemy powiekę.
W zależności od rodzaju naszej cery możemy użyć bazy pod cienie bądź nałożyć na powiekę odrobinę korektora i delikatnie go przypudrować.
Ja nałożyłam odrobinę kamuflażu Catrice i przypudrowałam go pudrem Bourjois.
Podkreśliłam także brwi za pomocą matowego cienia (Inglot 569)



Krok drugi

Podkreślamy załamanie powieki za pomocą średniego matowego brązu. Użyłam w tym przypadku odcienia nr 5 z paletki MUA, który wpada w ciepłą tonację.

Pod łukiem brwiowym aplikujemy matowy cielisty cień (Inglot 355) i blendujemy go z wcześniej zaaplikowanym brązem aby utworzyć miękkie przejście.
Krok trzeci

Na całą powiekę ruchomą nakładamy jasny delikatnie perłowy cień.

Aby uzyskać efekt taki jak na zdjęciu użyłam koloru nr 2, a następnie delikatnie rozjaśniłam kolorem na 3 z paletki MUA.
Krok czwarty

Na linii wodnej oraz wzdłuż górnej linii rzęs malujemy czarną kreskę eyelinerem bądź kredką. Górna kreska nie musi być idealna, gdyż za momencik będziemy ją rozcierać :) Ważne aby nie wyszła zbyt gruba.

Krok piąty

Za pomocą jasnego matowego brązu (cień nr 3 z paletki) oraz małego pędzelka do rozcierania (dobrze sprawdzi się np. Hakuro H76) rozcieramy eyeliner bądź kredkę.








Krok szósty

Wzdłuż dolnej linii rzęs aplikujemy średni delikatnie perłowy brąz (odcień nr 7 MUA).
Krok siódmy

Za pomocą ciemnego grafitu bądź czerni (odcień nr 11 MUA) tworzymy tzw. łódeczkę, a następnie rozcieramy ją puchatym pędzelkiem używając jasnego bądź średniego matowego brązu.

Czynności powtarzamy aż do momentu uzyskania pożądanej intensywności i płynnego przejścia cieni.
Krok ósmy

W zewnętrzym kąciku aplikujemy ciemny perłowy brąz (odcień nr 10) i delikatnie rozcieramy go do momentu połączenia kolorów.








Krok dziewiąty

Porządnie tuszujemy górne i dolne rzęsy.







Revlon Colorstay 180
Krok dziesiąty

Na twarz nakładamy bazę wygładzającą,
a następnie wklepujemy podkład za pomocą zwilżonej gąbeczki.







Eveline art scenic- light


Krok jedenasty

Za pomocą lekkiego korektora, który jest dwa razy jaśniejszy od naszego podkładu, rysujemy pod oczami literkę V oraz aplikujemy niewielką ilość na dolną część czoła i bródkę.

Wklepujemy i rozcieramy za pomocą gąbeczki lub palców.



Bourjois Loose Powder- 01 Peach
Krok dwunasty

W celu utrwalenia makijażu aplikujemy puder dający naturalne wykończenie. Ja użyłam sypkiego pudru Bourjois.









W7 Honolulu

Krok trzynasty

Konturujemy twarz za pomocą matowego bronzera. W tym przypadku użyłam słynnego W7 Honolulu.


Essence lipliner - 012 wish me a rose







Krok czternasty

Usta podkreślamy za pomocą konturówki
w odcieniu jasnego różu.

L'oreal Color Riche Serum 101 Freshly Candy









Krok piętnasty

Na konturówkę aplikujemy szminkę w podobnym kolorze. Zamiast szminki możemy użyć transparentnego błyszczyka.
Krok szesnasty

Na policzki nanosimy róż. Podkreślając wcześniej usta będzie nam łatwiej dopasować natężenie koloru na policzkach :)
Wybrałam pomarańczowy kolorek z paletki Sugar and Spice, o której ostatnio wspominałam tu (klik)





Makeup Revolution Golden Lights


Krok siedemnasty

Na szczyt kości policzkowych, delikatnie ponad brwią oraz w wewnętrznych kącikach oczu aplikuję rozświetlacz. Jak zwykle posłużę się moim ulubionym Golden Lights od Makeup Revolution.
Rozświetlacz zapewni nam wygląd świeżej, promienistej cery, niczym aniołka z Victoria's Secret :D


Krokiem osiemnastym może być użycie fixera, jeśli miałybyście ochotę wykorzystać makijaż np. na całonocną imprezę :)

Poniżej zamieszczam kilka zdjęć całego makijażu oraz listę użytych produktów. Jak Wam się podoba taka propozycja makijażu? :)
Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego postu! :)






Lista produktów:

Twarz:

Pierre Rene Makeup Base
Revlon Colorstay Combination/Oily 180
Korektor Eveline Art Scenic light
Kamuglaż Catrice 020 Light Beige
Bourjois Loose Powder 01 Peach
Bronzer W7 Honolulu
Paleta róży Makeup Revolution Sugar and Spice 
Rozświetlacz Golden Lights Makeup Revolution


Oczy:

Baza- Catrice 020 Light Beige + Bourjois Loose Powder 01 Peach
MUA Undressed Eyeshadow Palette
Inglot AMC 355
Czarny Eyeliner Maybelline
Tusz Max Factor Clump Defy Extensions
Rozświetlacz Golden Lights Makeup Revolution

Brwi:
Inglot- cień do brwi nr 569

Usta:
Konturówka Essence lipliner - 012 wish me a rose
Pomadka L'oreal Color Riche Serum 101 Freshly Candy