czwartek, 31 lipca 2014

Praca na konkurs "Trendy wiosna-lato 2014"

Hej Kochani!

Dzielę się dziś z Wami makijażem inspirowanym trendami wiosna-lato 2014, który wykonałam na konkurs organizowany przez Mary MakeUp oraz Jovankę. W tym sezonie bardzo często sięgam po pomadki w brzoskwiniowych oraz jarzębinowych odcieniach. Pomarańcz na ustach jest jednym z najmodniejszych trendów tego sezonu, dlatego też ciepły oranż z matowym wykończeniem stanowił podstawę mojego konkursowego "widzimisię":) Na dalszym planie stało promienne rozświetlenie twarzy, zaś na samym końcu dość delikatnie, świeżo podkreślone oczka. Całość makijażu miała sprawiać efekt wakacyjnego orzeźwienia, radości i świeżości :) Listę użytych produktów znajdziecie poniżej. Pozdrawiam Was serdecznie! :)








Lista produktów:

Twarz:
Baza prime fx BeautyUK
Podkład L'oreal true match w3,w4
Korektor Art Scenic light
Bronzer w kulkach Glazel Visage 
Rozświetlacz Essence Sun Club
Elf Makeup Mist & Set

Oczy:
Inglot duraline
Inglot AMC Shine 103, 569 (cień do brwi)
Sleek Oh so special (The Mail)
MIYO OMG 04 Vanilla
Kredka Rimmel Scandaleyes 003
Tusz Eveline Extension Volume 4d

Brwi:
Maybelline Color Tattoo 24hr - Permanent Taupe

Usta:
Golden Rose Velvet Matte Lipstick 06 + Manhattan Soft Mat Lipcream 31S


środa, 23 lipca 2014

Real Techniques Miracle Complexion Sponge - recenzja

Hej Kochani!

Od dłuższego czasu wiele się słyszy o gąbeczce Real Techniques Miracle Complexion Sponge jako o tańszym odpowiedniku Beauty Blendera. Przejrzałam mnóstwo opinii, zarówno na wizażu jak i youtube i za ich sprawą postanowiłam sprawdzić czar pomarańczowej gąbeczki również na sobie.

Od razu muszę nadmienić, iż nigdy nie byłam posiadaczką oryginalnego Beauty Blendera więc nie uda mi się zrobić porównania. Czasem miałam momenty zawahania czy aby nie kupić różowego cuda za 60 zł biorąc na spółkę DUO PACK z koleżanką, ale perspektywa trzymiesięcznej żywotności BB zniechęca mnie również za taką cenę. No cóż, może kiedyś :)

Gąbeczka z Real Techniques wpadła mi w oko odkąd tylko pojawiła się w drogeriach internetowych. Zaciekawił mnie przede wszystkim jej praktyczny kanciasty kształt i chęć spróbowania jak sprawować się będzie dzieło jednych z moich ulubionych urodowych guru Pixiwoo.

Swoją gąbeczkę zakupiłam za pośrednictwem strony ezebra.pl za cenę około 26zł. Oczywiście w dniu przyjścia przesyłki nie mogłam wytrzymać aby nie wypróbować gąbeczki przed zrobieniem zdjęć jej opakowaniu :D Już po pierwszym użyciu miałam duży problem z jej porządnym domyciem, dlatego przepraszam za widoczne na zdjęciach zabrudzenia. Gąbeczkę posiadam w swoim kuferkowym zbiorze od miesiąca.

Oto co znajduje się z tyłu opakowania:



Według producenta część płaska ma służyć do obszarów 
 wokół oczu i nosa, boki do dużych powierzchni skóry, a
 końcóweczka do zakrywania niedoskonałości.
 Gąbeczka ma zapewnić efekt HD.
 Może być używana do podkładów ciekłych zarówno na sucho
 bądź  po zamoczeniu.
 Producent zaleca mycie gąbeczki po 1-3użyciach.











Jak to wszystko wygląda w praktyce?

Pierwszym podkładem,  który miał zaszczyt sprawdzić Miracle Complexion Sponge był L'oreal True Match we współpracy z korektorem pod oczy z Eveline Art Scenic.
Muszę przyznać, byłam pod ogromnym wrażeniem efektu. O ile podkład True Match średnio aplikuje mi się palcami (robi plamy), to wilgotną gąbeczką rozprowadza się perfekcyjnie. To samo z korektorem- obydwa produkty pięknie stapiają się z cerą tworząc efekt perfekcyjnej, ale też naturalnej cery (co czyni dla mnie gąbeczkę lepszym narzędziem od pędzli). W moim przypadku najwygodniej aplikuje się kosmetyk płaską stroną gąbeczki wykonując ruchy stemplujące, korektor wokół oczu aplikuję krawędziami bądź koniuszkiem, zaś strona boczna służy mi do zbierania nadmiaru produktu-np koło włosów bądź brwi-gdzie True Match uwielbia wędrować.
Z gąbeczką koniecznie trzeba się obchodzić bardzo delikatnie, dosłownie jak z jajkiem :) Niestety już po otwarciu "udało mi się" zarysować ją paznokciem i defekt ten będzie już towarzyszył do końca jej dni.

Gąbka jest również hitem w przypadku aplikacji cięższych podkładów, takich jak Revlon Colorstay. Zapewnia maksymalne krycie i naturalny wygląd. Jednak po użyciu Colorstay'a podkład zostaje w gąbeczce już na dobre, niestety nie udało mi się doprowadzić jej do pełnej czystości.

Na duży plus zasługuje fakt znacznego przedłużenia trwałości podkładu.

Ogromnym minusem gąbeczki jest natomiast to, iż nawet w wilgotnej wersji, jak każda gąbka- po prostu chłonie podkład. W przypadku aplikacji True Match'a palcami zużywam jedną, maksymalnie dwie pompki do pokrycia całej twarzy, z gąbeczką to już minimum dwie-do trzech.

Podsumowując:

Zalety:
-obiecany przez producenta efekt wysokiego wykończenia makijażu twarzy
-łatwa,szybka i równomierna aplikacja podkładu
-perfekcyjny ale też naturalny efekt
- pomysłowy i funkcjonalny kształt
-znaczne przedłużenie trwałości podkładu przy jego wklepywaniu
- gąbeczka jest miła w dotyku, elastyczna
-cena około 26-30zł

Wady:
- dostępność (drogerie internetowe)
- chłonięcie podkładu
- podatność na uszkodzenia
- brak możliwości pełnego oczyszczenia i dezynfekcji gąbeczki

Podsumowując uważam, iż gąbeczka jest warta swojej ceny. Na pewno znacznie ułatwia aplikację podkładu i pozwala na uzyskanie pożądanego efektu praktycznie za każdym razem. Towarzyszy mi codziennie rano i w chwili obecnej nie zamierzam się z nią rozstawać na dłużej :) Po miesiącu użytkowania produkt jest w stanie podobnym do początkowego, pomijając oczywiście zabrudzenia od CS :(
Na pięć gwiazdek daję jej mocne 4,5 z założeniem, że na pewno w razie większego wypadku bądź zużycia kupię ją ponownie :)



Mój KWC wsród pedzli do podkladu, czyli recenzja pedzla Sephora Professionell nr 45/ Sephora Professionell 45 Mineral Powder Brush review

Hej! Dziś przychodzę do Was z recenzją jednego z moich ulubionych akcesoriów do nakładania podkładu: pędzla nr 45 Sephora do minerałów. Od kilku lat byłam niezmiernie wierna podkładowi Revlon Colorstay, który choć nadal gości w mojej kosmetyczce, to został na dłużej wyparty przez o wiele lżejszy L'oreal True Match. Miałam okazję przetestować jak obydwa podkłady współpracują z pędzlem Sephory i podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami.  

Today I would like to share with you some of my thoughts on my favourite foundation brush which is Sephora mineral powder brush 45. I'd been using Revlon Colorstay foundation for many years but some time ago I switched into L'oreal True Match. I have tried using the brush for these two foundations which are very different in consistency. 
 

Pędzel ten kupiłam dobre cztery lata temu i zakochałam się w nim już od pierwszego użycia. Mam do niego dość spory sentyment, gdyż był to jeden z moich pierwszych profesjonalnych pędzli do makijażu. Pamiętam, że podchodziłam do jego zakupu kilkukrotnie, jako iż nigdy wcześniej nie kupiłam żadnego pędzla za kosmiczną jak dla mnie wtedy cenę za pędzel- 70 złotych. Po tych wszystkich latach wiem już na pewno, iż był to zakup w pełni trafiony i nadszedł czas abym oficjalnie podziękowała mu za niejednokrotne ratowanie z opresji :)

Pędzel nr 45 jest kuleczką przeznaczoną do podkładów mineralnych, a co za tym idzie- o sypkiej konsystencji. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć jak sprawdza się w swojej przypisanej życiowej roli, natomiast wychwalę go pod niebiosa za wielozadaniowość. Świetnie sprawdza się w roli pędzla do podkładu płynnego, fajnie współgra zarówno z ciężkim Revlonem, jak i lżejzym L'orealem rozprowadzając podkład równomiernie, bez żadnych plam i smug. Stosowany techniką kolistego wcierania w skórę bardzo ładnie wygładza jej powierzchnię i widocznie zmniejsza pory. Jest najlepszą deską ratunku jeśli chodzi o rozcieranie plam po nieprawidłowej aplikacji różu czy bronzera. Uwielbiam go za istne mistrzostwo w blendowaniu (za czym pewnie stoi bardzo gęste i zbite włosie) i ułatwianie konturowania twarzy. Muszę przyznać, iż czasem z lenistwa zdarzało mi się nawet rozcierać jego brzegami cienie pod łukiem  
brwiowym :) Koniecznie muszę wspomnieć, iż odkąd go posiadam jeszcze nigdy (!) nie zgubił ani jednego włoska i poza lekko zdrapanymi napisami i ryskami na trzonku ma się po prostu świetnie. Włosie jest bardzo miłe w dotyku, rozprowadzając podkład tym pędzlem można jedynie pomyśleć o przyjemnym mikromasażu, żadnych zadrapań nigdy nie stwierdzono :) Serdecznie polecam!
 
Zalety:
-miłe w dotyku włosie
-stabilny i wygodny w użyciu trzonek
-piękne blendowanie różu, bronzera
-równomierne i efektywne nakładanie podkładu
 -cena-jak najbardziej adekwatna do jakości
-łatwy w utrzymaniu, włosie nie zmieniło koloru nawet przy Revlonie Colorstay
-mam wrażenie, że przedłuża trwałość podkładu  

Wady:
-zużycie podkładu jest nieco większe niż w przypadku nakładania palcami  

MOJA OCENA 5/5 

I have bought this brush four years ago and it still acts like it was brand new. It is supposed to be used as a mineral powder brush but I haven't tried any yet. It works great for liquid foundations, making them set evenly into the skin, without leaving any smudges or blotches. I find it works best when used in circular motions-massaging a foundation into the skin. This way it decreases a visibility of pores and makes the product last much longer. I've also been using the brush for blending blush and bronzer, it's perfect for that too. In general this guy is a real blending master which I find pretty useful especially in face contouring. I haven't noticed any falling bristles or harsh feeling on the skin when using it. The bristles are very soft and make foundation application really comfy. I highly reccoment it! MY RATING: 5/5