piątek, 1 sierpnia 2014

CIENIE MANHATTAN MULTI/ MAT EFFECT 78X, 77N, 54G

Hej!

Dziś krótko o kolejnych zdobyczach z eZebry, czyli pojedynczych cieniach Manhattan z serii MAT i MULTI EFFECT.

Przy okazji jednego z zamówień zaopatrzyłam się w kolorek 78X MAT PETROL, czyli butelkową zieleń, której jeszcze nie posiadałam w swojej kolekcji, a na którą od dłuższego czasu chorowałam :)  Za cień zapłaciłam niecałe 2zł i dodałam do koszyczka z czystej ciekawości uznając, że nic się nie stanie nawet jeśli produkt okaże się być bublem. Cień jest jednak świetnie napigmentowany, wystarczy lekkie muśnięcie aby wydobyć głębię koloru.
78X MAT PETROL MANHATTAN
To właśnie dzięki niemu przy kolejnym zamówieniu zaopatrzyłam się w następne kolorki, tym razem z perłowym, ale nienachalnym wykończeniem. Mowa o tu o cieniach 77N TRUE BLUE oraz 54G PRETTY PINK. W przypadku tych dwóch kolorków pigmentacja jest nieco gorsza, efekt trzeba stopniować. True blue ma piękny szafirowo-granatowy kolor, natomiast PRETTY PINK jest czymś w rodzaju landryneczki. Poniżej przedstawiam zdjęcia i swatche.

77N TRUE BLUE MANHATTAN

54G PRETTY PINK MANHATTAN
Na górze można zobaczyć jak kolorki prezentują się bez bazy, a na dole pigmentację z bazą Hean Stay On.

MANHATTAN 78X, 77N, 54G shadows without an eyeshadow base (upper part) and with base (down part)
Do każdego z pojedynczych cieni dołączane są pacynki, jednak ja już zdążyłam swoje pogubić z racji, że zastępuję je pędzlem albo po prostu palcami. Zaaplikowane na bazę nie tracą koloru w szybkim czasie, solo może być już troszkę gorzej- oczywiście w zależności od rodzaju cery.
Jeśli będę miała możliwość, to na pewno zakupię więcej matowych cieni z racji na ich większą praktyczność. Uważam, że 77N i 54G konsystencją i jakością zbliżone są do Inglota, natomiast 78X bardziej przypomina mi kredową konsystencję MIYO.

W razie jakichkolwiek pytań chętnie udzielę odpowiedzi w komentarzach.
Pozdrawiam Was serdecznie i do napisania !  :)