poniedziałek, 10 listopada 2014

Fioletowo-kobaltowe oczko

Hej!

Dziś miało być szaro, nudno, bardziej beżowo. Ale chwytając do ręki kredkę i obiecując sobie, że dziś będzie bardzo minimalistycznie przez głowę przeleciała mi myśl "ciekawe jak w rzeczywistości będą sprawować się pigmenty o których wczoraj pisałam". No i wyszło jak zawsze- coś nowego i niezaplanowanego. A już na pewno nie nude :)

Makeup Revolution Pure Pigments makeup using shades Allure, Hysteria, Angelic, Confront 


 

Makijaż oka zaczęłam od podkreślenia linii wodnej brązową kredką i przeszłam do modelowania załamania powieki jasnym matowym brązem (Lavish z paletki MUA Undress Me Too). Zewnętrzne kąciki przyciemniłam matową czernią z tej samej paletki MUA. Następnie na 3/4 powieki, za pomocą zwilżonego pędzelka, nałożyłam pigment Allure. Na granicę między Allure a czernią powędrował pigment Hysteria, a wewnętrzny kącik rozświetliłam kolorkiem Angelic. W przypadku dolnej powieki roztarłam kredeczkę tym samym matowym brązem, którym podkreślałam załamanie. Przy zewnętrznym kąciku dodałam odrobinę czerni, a następnie na 3/4 długości dolnej powieki nałożyłam pigment Confront. Po całej zabawie pozostało wytuszowanie rzęs i oczka gotowe :)

Pigmenty nałożone metodą "na mokro" na bazę ładnie wytrzymały cały dzień bez poprawek. Czas poeksperymentować z pozostałą gromadką.

Do napisania! :)

2 komentarze:

  1. Super makijaż, idealny dla zielonych oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :) Fiolety są chyba moimi ulubionymi klimatami w makijażu, a Hysteria to już iście bajkowy odcień :)

      Usuń